• Wpisów:50
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 15:28
  • Licznik odwiedzin:3 056 / 1650 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moje życiem na pewien czas stało się kolorowe, a ja znowu przewróciłam czarno-biały standard. Miałam osobę, która uważała, że jestem piękna, troszczyła sie o mnie i mnie kochała. Odkąd powiedziałam mu, że go nie kocham nie odzywa się do mnie. Kiedyś słyszałam takie słowa,, Kto nie kocha siebie nie będzie umiał pokochać innej osoby" i w moim przypadku bardzo się sprawdzają. Śnił mi się tej nocy... To boli, straciłam tak ważną dla mnie osobę. Tak cholernie tego żałuję! Teraz zostało mi już tylko zadręczać się w samotności...
 

 
Założyłam nowe konto, ale i ono nie pomaga więc wracam do tego.
Sporo się u mnie działo, poszłam do liceum w Warszawie, dojeżdżam ok. godziny w jedną stronę, poznałam nowych ludzi, mam kilku zjebów w klasie,ale reszta jest całkiem normalna. Mam wśród nich dwóch wegan i 5 wegetarian, więc już nikt się nie dopierdala,że nie jem mięsa. Ocen świetnych nie mam, jak zdam będzie dobrze.
Przez święta przestałam o siebie dbać, zaczęłam jeść co popadnie i muszę się Wam wyspowiadać, że okropnie przytyłam, ważę aż 63 kg. To zdecydowanie nie jest do zaakceptowania.
Dlatego postanowiłam wrocić, zmotywować się i pokazać samej sobie, że mogę być chuda...
 

 
Nowy Rok, nowe nadzieje, postanowienia.
Więc tak... zaczynam z wagą 58.6kg, w tym roku zejdę przynajmniej do dawnego 54 i spróbuję utrzymać, na dzień dzisiejszy plank- 2 min to jedyne ćwiczenia, o ile trwanie w jednym miejscu można nazwać ćwiczeniem.Muszę więcej się ruszać! W tym roku chcę nauczyć się robić pompki, mam nadzieję, że nie zawiodę
Zaczynam też prowadzić kalendarz wagowy tzn. Będę zaznaczała dni w których waga spada, będę dążyła do ciągłego wzrostu ilości oznaczeń.
Liczę na Wasze wsparcie
ENeNZet
  • awatar amarantus: dasz radę :) we wrzesniu wazylam 57, teraz 53 mimo, ze nic nie cwiczylam. po prostu mniej slodyczy i jadlam tyle by nie byc glodna, a nie zeby zjesc jak najwiecej jak to mam w zwyczaju ;p a pompki mega trudne są na slabe rece ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak sobie przeglądam wasze blogi i myślę, że nie jestem ani ładna ani chuda, więc pora chociaż jedno osiągnąć. Dużo ciepłej melisy i zielonej herbaty pomaga przetrwać zimowe dni i zarazem poprawia metabolizm, co jest bardzo wskazane.
Będę miała 4 z matmy na semestr... Totalna porażka, najgorsze jest to, że sama nie wiem kiedy przestałam kontrolować kolejne oceny. W przyszłym tygodniu próbne testy, wiem dobrze, że je zawalę. Już dzisiaj jak tylko o nich pomyślę to stres mnie rozkłada.
Dobranoc
ENeNZet
 

 
Wczoraj byłam na pływalni, wskoczyłam do basenu, jestem już na drugim końcu, wynurzam się i słyszę jak przyjaciółka do mnie coś krzyczy. Nim stanęłam na murku, zobaczyłam, że cały dekolt mam we krwi. WF-istka spanikowała, jakby pierwszy raz coś takiego widziała. Cały czas się pytała czy dobrze się czuję, czy nie kręci mi się w głowie. Przecież już tyle razy widziała jak dostaję krwotoku. Tylko zazwyczaj przed wejściem do basenu. Wszyscy namawiają mnie na ten zabieg, ale nie wiem czy się na niego zdecyduję.
eNeNZet
 

 
Byłam dzisiaj do 15 sama w domu, tyyyle czasu na myślenie nad sensem, nie miałam napadu...
Żyć, nie umierać... A jednak dołuje mnie fakt, że kiedyś chudłam ok.0,5-1kg dziennie, a teraz jak w tygodniu tyle zejdzie to już dużo.
Nie wiem od czego to zależy, chciałabym już moje 54 kg, nawet 56 byłoby dobre... Ojj muszę się spiąć...
Dobranoc
eNeNZet
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczoraj widziałam chłopaka, w którym po raz pierwszy w życiu byłam zauroczona, spotkałam go w autobusie, nawet '' hej '' nie burknął, jakby to coś kosztowało, zmienił się od podstawówki, oboje się zmieniliśmy, choć wątpię, żeby mnie nie poznał. Jutro zaliczam biologię... To będzie ciężka noc, muszę się jej nauczyć...
eNeNZet
 

 
Jadę po psa... Po chorelę mi pies? Jutro sprawdzian z chemii i fizyki, nie mam ani weny ani siły się uczyć, nawet wyspać się nie mogę przed klasówkami. Niedziele mnie dołują, to chyba przez wieczór, który wydaje się niemiłosiernie długi i wizję poniedziałku. Wagi nie podaję, bo obecnej nie znam, może to i dobrze. Jutro spróbuję jeść tylko wafle ryżowe, z ewentualnym dodatkiem marchewek

eNeNZet
  • awatar NiktNieZna: @Dominika<333: To dupa, idę w takim razie wypić meliskę :)), a jeśli chodzi o psa to mam już jednego i nwm po czo mi kolejny
  • awatar Dominika<333: Eeej psy są najwspanialsze! Ja nie wyobrażam sb życia bez mojego! :o @Spóźniłaś się kochana. Zjadłam już pomidora :c
  • awatar Dominika<333: Powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Prawie 40 dni od ostatniego wpisu i u mnie prawie nic się nie zmieniło, odrobinę waga spadła, tylko tyle. Co kilka dni czytam Wasze wpisy, niektóre bardzo motywują, a niektóre są i samą obecnością dają do myślenia. Nie komentuję, bo zazwyczaj nie wiem co napisać.
Chce mi się wymiotować na myśl o poniedziałku, tyle w temacie: przyszłość
Tak sobie teraz myślę, że powinnam zacząć się podpisywać...
eNeNZet
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dwa dni wracałam ze szkoły pieszo, ale trzeciego musiałam posadzić ten tłusty tyłek w autobusie... Może jutro nasza klasa pójdzie pobiegać na WF, byłoby fajnie. Chociaż ten spacer zaległy bym odrobiła. Z przyjaciółką jest prawie jak dawniej, obie udajemy, że nic się nie działo.
 

 
Już nie mogę doczekać się szkoły. Wszyscy pójdą do pracy. Nikt nie będzie miał nade mną kontroli, nie będzie obiadków '' rodzinnych '' i tego typu scen. W tym sensie miejsce o wielu nazwach mi pomoże, lecz nic nie ma za darmo... będę musiała znosić szepty za plecami, milczenie przyjaciółki i nawał nauki...
  • awatar Lis666: W moim wypadku ojciec pracuje w domu :/ więc lipa, a tobie życzę powodzenia :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Coraz częstsze napady agresji mnie wykańczają, zresztą jak poronione fobie i zwidy. Jest źle, gorzej niż zwykle. Te trzy rzeczy nigdy nie zdarzały się w tak bliskich odstępach czasowych,tak nagle,aż do tego miesiąca...Czasem miło pomyśleć jakby to było nie męczyć już siebie i innych.
@elayla dobry jest płacz, niczym usunięcie '' zaległych uczuć '', takie oczyszczenie duszy widoczne na zewnątrz. Choć nie znamy powodu łez, są lecznicze. Jednak zdarza się, że nawet płakać jest trudno...
  • awatar elaylaƸ̵̡Ӝ̨̄Ʒ: jej wiem coś o napadach agresji, tej niekontrolowanej złości...jak zapanować nad swoim zyciem, jeśli nie potrafimy zapanować nad sobą
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzięki za wsparcie w komentarzach...
  • awatar elaylaƸ̵̡Ӝ̨̄Ʒ: przepraszam za swoją osobę, często tu nie wchodze, i dawno olałam bloga. CZemmu chcesz zniknąc? coś się dzieje innego oprócz problemów z wagą? Jak byś chciała z kimś pogadać to pisz wiadmości prywatne :) U mnie chujowy nastu nadal się utrzymuje, wczoraj zaczeły mi lecieć łzy pierwszy raz od dawna bez powodu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nikt by nawet nie zauważył...
 

 
A gdyby tak... Zniknąć...
 

 
Przegrywam. Żrę. Tyję.
 

 
Wróciłam do domu. 56.8kg rano na wadze. Niestety było zbyt pięknie i po południu brat ją potłukł w drobny mak. Muszę odnaleźć starą. Mission Impossible
 

 
Od dwóch dni jestem w Zabrzu. Śląsk jest taki piękny <3 tylko ojciec nie rozumie, gdy chcę pobyć sama. Któregoś dnia mi emocje puszczą i powiem mu co myślę o jego zachowaniu...
 

 
Urodziny.
Miałam wizytę u laryngologa, a ten powiedział mi, że potrzebny jest zabieg przypalania naczynek krwionośnych. Już chyba wolę te krwotoki z nosa o poranku.
Pojutrze jadę do ciotki do Zabrza na kilka dni. Szczerze mówiąc wgl. mi się nie chce, ale czy kogoś obchodzi moje zdanie?
  • awatar Dominika<333: Współczuję tego krwawienia. Może po zabiegu będzie wszystko ok c; Też mam tak, że mnie gdzieś wysyłają na wakacje, chociaż wcale nie chce -.-'
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przybyło mi 0.3 kg, więc wzięłam się za skakankę,mama kupiła nawet taką co liczy stracone kalorie.
Wczoraj się opalałam, a ściślej mówiąc prażyłam się od 11: 30 do 15: 02 na pełnym słońcu kosząc trawę.
Co zrobić, żeby wysłać MMS-a z IPhone'a ?
 

 
Na czczo ważyłam 57.5kg, jest progress. Staram się pić więcej wody, a zamiast wysokokalorycznych posiłków spożywać warzywa.
Mój brat poprosił mnie dzisiaj o rady dietetyczne i liczenie kalorii jego posiłków •…•. Swoich posiłków zapomniałam zapisywać, a o Jego pamiętam. To dziwne.
Skończyłam dzisiaj książkę, nie mam już, co czytać.
Co można chcieć na urodziny? Poza książkami.
 

 
Przyszła burza, leje, wieje, błyska się i trzaska piorunami. Dopiero w takim momencie zdałam sobie sprawę jak bardzo jestem samotna, nie mam nikogo, nawet przyjaciółka ma na mnie wyjebane, znalazła sobie nowego '' przyjaciela '' na moje miejsce. Sama pośród czterech ścian mojego pokoju ... Jeśli chodzi o wagę to się w ogóle nie zmienia mimo ogromu ćwiczeń, co mnie bardzo demotywuje...
  • awatar coco99: U mnie też burza i samotność, ale da się przyzwyczaić :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam 3kg do pierwszego celu, 8 do drugiego i niepełne 1,5 miesiąca. Teraz wyglądam jak w ciąży, nawet jak wciągnę brzuch nie widać żeber.Obrastam w tłuszcz i pora coś z tym zrobić.
Kupiłam sobie wczoraj skalpel, może niedługo zrobię pierwszą sekcję *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
2 tygodnie jedzenia co popadnie = +5kg. Zaczynam walkę od początku. Nie ważne jakimi środkami, ważne, że do celu. Zaczęły mnie boleć kolana... Może to od przybytku masy, którą noszą. Jutro musi być zdrowo często i mało. Trzymajcie się.
  • awatar Być Idealną ..: Oj uwierz, że to jest ważne jakimi środkami, głodówki doprowadzą Cię tylko do wyniszczenia organizmu jak i do większego przybycia na wadze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Powróciłam... grubsza niż zazwyczaj...
 

 
Wyjeżdżam jutro. Wracam za ponad dwa tygodnie. Jestem gruba, znowu przytyłam, pewnie przez tę czekoladę. Dostanę okres w najmniej odpowiednim momencie znając życie i zapomnę czegoś spakować na bank. O 5:45 pobudka, a o 7 już w Warszawie. Nikogo prawie nie będę tam znać, to dobre i złe zarazem. Ze stresu nie umiem zasnąć...